wtorek, 5 listopada 2013

6 tygodni minęło :)

Dwa dni temu był ostatni dzień mojej diety owocowo - warzywnej. Oj jak mi było cudownie, że wytrzymałam, że się oczyściłam, że mam silną wolę... Wczoraj i dziś zamiast posiłków zdrowych i wartościowych, zaszalałam. Niestety ogarnął mnie dziki szał pożerania słodyczy. Bleee aż mi bokiem wychodzi. Mam tylko nadzieję, że nie straciłam tego co przez tyle czasu budowałam. Dopadła mnie słabość, której z chęcią uległam. Ależ mi źle z tym, tak ciężko.
Boleśnie się przekonałam, sama sobie przypomniałam, że jestem w drodze, że czasami po wielu małych kroczkach do przodu można zrobić kilka wielkich susów do tyłu (niestety).
No ale lekcja się odbyła, pora na wnioski i wybory.
dziękuję za odstanie 6 tygodni
dziękuję za ból brzucha po przejedzeniu
dziękuję za jesienny deszcz
dziękuję za szklankę wody
dziękuję za chleb bez drożdży
dziękuję za uczucie głodu
dziękuję za dzisiejszy dzień, ten moment