poniedziałek, 7 października 2013

Podsumowanie dwóch tygodni diety warzywno-owocowej i conieco o warsztatach


Wczoraj minął drugi tydzień postu wg dr Ewy Dąbrowskiej. Był to równocześnie szczególny dzień, gdyż miałam ogromną przyjemność spotkać się z Ewcią Stępnicką i Monią Jakubczak.

Ten ostatni tydzień przeleciał bardzo szybko. Nie miałam pokus na tyle dużych żeby z nimi sobie nie poradzić. Jednego dnia poczułam ból trzustki, który minął po 2 godzinach. Z wagi spadło mi ok 6 kg. Zaplanowałam ciąg dalszy. Chciałabym być na tym sposobie odżywiania do sześciu tygodni. Zobaczymy, nic na siłę. No a potem zdrowe żywienie. Tu będzie większe pole do popisu jeśli chodzi o menu. Przez ostatnie dwa tygodnie jadłam i piłam przede wszystkim:
  • woda z cytryną
  • marchew
  • jabłka
  • grejpfruty
  • szejki
  • ogórki i pomidory
  • leczo
  • bigos
  • surówki
  • zupa
 Wszystko w niewielkich ilościach (po za wodą), bo dużego apetytu nie mam, może dlatego, że wartościowe jedzenie zaspokaja na dłużej. Generalnie ważne jest nastawienie psychiczne i przepracowanie sobie w głowie powodów dla których podejmujemy oczyszczenie. Serdecznie wszystkim polecam. Ważne aby zapoznać się z lekturą i wskazówkami tam zawartymi, szczególnie gdy ktoś jest chory.
Przede mną kolejne 4 tygodnie, życzcie mi powodzenia.


A jak było na warsztatach? Cudownie! Nie było to spotkanie łatwe, lekkie ani takie na które się przychodzi dla relaksu. Zaglądanie do swojego wnętrza i szczere, uczciwe spojrzenie na siebie nie jest proste.
Bardzo wiele z tego co dziewczyny mówiły pasowało. Zgadzało mi się.To fantastyczne, kiedy coś sobie myślisz i ktoś nagle mówi o tym głośno. Dobrze, że jest taka odważna Ewcia:)
Wiem, że szykują się jeszcze dwa spotkania we Wrocławiu i w Warszawie. Dla otwartych serc!!!

                                                                                    Dziękuję za warsztaty
Dziękuję za to cudowne uczucie
Dziękuję za cytryny
Dziękuję za pewność
Dziękuję za poranną mgłę
Dziękuję za bloga

wtorek, 1 października 2013

Dieta warzywno-owocowa, tydzień drugi

Zaczynam dziś 9 dzień postu wg dr Ewy Dąbrowskiej. Samopoczucie mam doskonałe, żadnych większych kryzysów. Czasami mam potrzebę zmotywowania się, gdy przyjdzie chwila słabości, dlatego mam zawsze pod ręką książkę p. Ewy. Przeczytam fragment lub dwa i wola wraca :)
Nie przygotowuję żadnych specjałów. Nie mam po prostu takiej potrzeby. Zdarza się że rano coś przekąszę, później jakieś jabłko i to mi wystarcza. Prawdopodobnie organizm zużywa białko które sobie gdzieś tam leżało i czekało na spalenie :) Mam zdecydowanie więcej energii, czuję się lekko i częściej się śmieję. Czyli samiuteńkie plusy.
Wrzucam kilka fotek z moim jedzonkiem.
Standardowe danie :)
marchewka z jabłkiem, zawsze smakuje!!!







                                                                                                                                                    Gotowane i zmiksowane jarzyny: marchew, pietruszka, seler, pora,cebula do tego czosnek, bazylia, sól i pieprz, trochę kminku. Ażeby coś chrupało wrzuciłam lekko podgotowane, trochę twardawe kalafiorki.






Buraczki z jabłkiem, cebulką i "kropelką" cytryny.






Dziękuję za energię
Dziękuję za modlitwę
Dziękuję za uśmiech
Dziękuję za siłę
Dziękuję za ciepło
Dziękuję za szejki
Dziękuję za grejfruty i cytryny