środa, 26 czerwca 2013

Rób to co kochasz

"Kreacja nie robi błędów...Wszechświat Cię wspiera bez względu na cokolwiek. Jest bezwarunkowo wspierający. Jeśli wspiera Cię po negatywnej stronie to jaki byłby powód, aby nie wspierał Cię w pozytywnej stronie...jeśli nie byłabyś tego warta nie istniałabyś!"
Bashar

We wszystkim co robimy mamy wsparcie, jest to zaakceptowane i mamy na to przyzwolenie. Jesteśmy kochani i zaakceptowani a dowodem na to jest nasze istnienie. Jeśli robimy to co kochamy robić, to w czym mamy spełnienie, poczucie szczęścia to nie poczujemy pustki, smutku czy beznadziei w codziennym życiu. Nie poznamy uczucia zniecierpliwienia. Jesteśmy niecierpliwi kiedy robimy to czego niechcemy i czekamy niecierpliwie aż zaczniemy robić to co kochamy. Więcej o tym w filmiku Cierpliwośc, Szanowanie Siebie, Jedzenie Bashara.



I jeszcze jeden warty obejrzenia film:




wtorek, 4 czerwca 2013

Uświadom sobie

Od kilku dni kładę się wieczorem i wstaję rano z myślą, że przejdę na surowe jedzonko. Nie myślę o tym w kategorii, że na zawsze, ale na dzień, dwa albo tydzień i zobaczę jak będzie. Jeśli mi się spodoba to będę kontynuować albo w 100% albo w 50%. Bez znaczenia. Zmierzam jednak do tego, że myśl pojawia się wieczorem przed snem i rano. Idę do sklepu ale oprócz warzyw i owoców kupuję jeszcze bułeczki i ser. To moja zguba. Wracam do domu i zamiast zaplanowanego szejka przygotowuję kolorowe kanapki. A potem, skoro i tak już nie zrobiłam tego co zaplanowałam, robię kawę z mlekiem.
Jak to jest że od roku potrafię nie jeść mięsa i nie sprawia mi to żadnego problemu a nie mogę wyrzucić z menu pieczywa i sera?
Chyba mam odpowiedź - muszę chcieć, tak naprawdę, bez tłumaczeń. Dziś zobaczyłam w sklepie śledzie w śmietanie. Uwielbiałam je kiedyś. Pomyślałam, że mam na nie ochotę. Ale zaraz za tą myślą pojawiła się inna: czy aby to prawda? Czy chcę zjeść te biedne rybki? Nie, z pewnością nie! Mam ochotę na te przyprawy które nadają smak, może na kwaśnego ogórka a moje oczy na ten niby puch śmietanowy.
Czyli wystarczy zadać sobie pytanie czy to prawda. Czy tego właśnie chcę? W przypadku mięsa odpowiedź mam prostą i gotową. Ale kiedy zapytam czy chcę zjeść tą bułkę? Czy to może tylko takie przyzwyczajenie, nałóg itp. to odpowiedź się pojawia zgodna i oczekiwaniami - tak to mój nałóg ale ja chcę mimo to ją zjeść.
Problem osadziłam w tak na pozór błahej sprawie jak "czy zjeść bułkę" ale można to odnieść to wielu dylematów. Czy rzucić obelgę na osobę która "sobie zasłużyła" - przecież każdy tak reaguje, czy odwrócić spojrzenie gdy ktoś się przewrócił a mi akurat ucieka autobus, czy pracować w miejscu gdzie nie można się rozwijać? Na te wszystkie pytanie jest jedna odpowiedź: NIE! No to dlaczego dalej tak robimy, dalej w to brniemy, wzmacniając równocześnie fundament który chcemy zburzyć? Podobno sama świadomość i zrozumienie mechanizmu jest już krokiem na przód. Czyli jestem na dobrej drodze :) Trzeba mi teraz siły by konsekwentnie burzyć ten mur przez lata budowany. A nie jest to proste. Wyobraźmy sobie że przez całe życie coś robiliśmy, tak nas nauczono, wychowano, żyjemy według schematów i nagle okazuje się, że to nie tak, że to się nie sprawdza. Myślę że to wymaga czasu i cierpliwości. Należy karmić się tym co buduje i bagatelizować nie zwracać uwagi i tym samym nie nadawać mocy temu co rujnuje.
Idąc tym tokiem myślenia, nie powinnam rozczulać się nad tym że zjadłam bułkę ale zachwycać tym, że wypiłam szejka, zrobiłam pyszną sałatę albo wypiłam dwa litry wody. Temu nadać moc, podkreślić to i wzmocnić. A przy następnym śniadaniu zjeść banana i pomyśleć, że bułkę zawsze mogę wtrącić jeśli jeszcze będę miała ochotę :)
Bierzmy lekcje, uczymy się i doświadczamy codziennie. Wyciągajmy wnioski. Dobrym sposobem jest zadawanie sobie tego prostego pytania: Czy tego chcę, czy tak faktycznie jest, czy to prawda? Co mi to da? Czy dobrze będę się z tym czuła? Czy moje serce w tym momencie promienieje? Czy to jet zgodne ze mną?
Bardzo chcę nauczyć się podejmowania samodzielnych decyzji. Przestać się bać i umieć zaryzykować. Choć wydaje mi się, że jeśli robisz coś z serca i w zgodzie z samym sobą to tu nie ma ryzyka, nie ma lęku.