sobota, 23 marca 2013

Złap za lejce!!!

Ref.: Wiesz jaki jest najgorszy błąd?
Uciekać przed samym sobą
Nie wiedząc nawet dokąd,
pora by ego poszło won.
A ty odpal lont, uwolnij w końcu wyobraźnię
Nie ma co czekać, aż światło w tunelu zgaśnie

Uuu...złap za lejce, czym prędzej, mówię Ci
Uuu...weź życie w swoje ręce, czym prędzej

BRK:
Dróg jest zbyt wiele, a Ty jesteś sam
Którą pójdziesz to pytanie już znasz.
W lewo, czy w prawo, ruszaj się żwawo
Podejmuj decyzje, choć w głowie chaos
Wyrywa z butów ogromna ciekawość
Wybierzesz dobrze, ogarnie Cię radość
Niekiedy coś, jakby ciągnie Cię w tył
To sprawy zaległe nie przejmuj się tym
Ważne jest to, czego dopiero dokonasz
Nie ma przeszkody, której byś nie pokonał
Mówię to ja i mówi to Tomasz
Na przekór tym, co chcą manipulować.
To Twoje życie, Ty w nim główną rolę grasz
Więc złap za lejce, daj z siebie więcej!

Ref.: ...

Grubson:
Nie mąć w głowie, co było, co będzie skup się na tym,
co jest teraz
Przysiąc mogę, że to pomoże rozwinąć tu skrzydła jak pegaz
Twoje zdrowie jest tutaj niezbędne, posłuchaj swojego serca
Ono podpowie, Tobie bezbłędnie, dowiesz się, co to życia esencja
Joł ziom, just come follow me
Po raz kolejny pora by, za stery
Złapać, sterować po sam kres i
Nie dawać się kierować, osobom trzecim
To ty jesteś od-powiedzialny za swo-je życie na pro-cent sto
Niektórzy chcą abyś był podany na dłoni,
by mogli zrobić co chcą
łatwo żyć ślepo
Popełniać błędy przez pośpiech, gonitwę za monetą
Ważne, lecz nie to,
Nie trendy, materialne rzeczy, które lubią namieszać co nieco
Wiem to, obrazek za obrazkiem kusi, ale wcale
Być tak nie musi, bo co musi to na Rusi
Zerwij z oczu opaskę tu i z ust taśmę, z szyi pętlę,
Złap za lejce, bo to Cię przerośnie i udusi

Ref.: ...

To ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie na procent sto
Niektórzy chcą abyś był podany na dłoni,
by mogli zrobić co chcą
To ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie na procent sto
Niektórzy chcą, byś był cały czas widziany,
Podany na dłoni, za Chiny nie dopuść do tego!
*http://www.tekstowo.pl/ 


czwartek, 14 marca 2013

Biorytmy

Dziś troszkę o sinusoidzie.
Jest dzień i noc
Przypływy i odpływy oraz obraz poruszającej się fali
Dni płodne i niepłodne
Wysiłek i odpoczynek
Struktura DNA
Poruszajaca się planeta
Stan koherencji, bijące rytmicznie serce 
Powyższe sytuacje oraz nasz stan emocjonalny, intelektualny i fizyczny tworzą charakterystyczny wykres.

Według hipotezy Fliessa, biologiczny rytm człowieka podporządkowany jest ściśle określonemu wzorcowi: po okresie aktywnym następuje okres bierności, w którym odradza się energia życiowa. Według tej teorii, cykl sprawności fizycznej powinien trwać 23 dni, a cykl stanu emocjonalnego - 28 dni. Już po śmierci Fliessa zwolennicy biorytmów dodali cykl sprawności intelektualnej o długości 33 dni.
*źródło: http://pl.wikipedia.org

 
Jak sprawdzić i wyliczyć biorytm? Ważne jest aby pamiętać o latach przestępnych, gdyż wtedy przeżywamy nie 365 a 366 dni. Ja osobiście wyliczam sama gdyż przekonałam się o tym że wyliczenia internetowe proponowane na wielu stronach mają nieścisłości. Warto więc samemu sobie policzyć.
Kiedy już sprawdzimy ile dni przeżyliśmy do dnia, który nas interesuje wykonujemy działania matematyczne:)

Lata przestępne: 1924,1928,1932,1936,1940,1944,1948,1952,1956,1960,1964,1968,1972,1976,1980,1984,1988,
1992,1996,2000,2004,2008,2012,2016.....

Dla przykładu:

osoba urodzona 01.01.2012 do dziś, tj. 14.03.2013 przeżyła:

366(2012 to rok przestępny) + 31(styczeń)+28(luty)+14dni marca= 439dni

439/23=19,08 cykl fizyczny (tyle cykli osoba przeżyła), nas interesuje ten ostatni trwający właśnie cykl, więc liczymy 0,08x23=1,84 czyli jest w 2 dniu tego cyklu

439/28=15,67 cykl emocjonalny (tyle cykli osoba przeżyła), 0,67x28=18,76, jest w 19 dniu cyklu

439/33=13,30 cykl intelektualny (tyle cykli osoba przeżyła), 0,30x33=9,9, jest w 10 dniu cyklu

 

obrazek skopiowałam z gwiazdy.com


Są osoby, które się z tego śmieją, takie które uważają, że to wymysł itp. jak i takie które fanatycznie liczą, robią wykresy i dopiero podejmują decyzje. Ja sądzę, że czasami warto wiedzieć w którym momencie cyklu się znajduje ale oczywiście nie uzależniać od tego swojego życia i działać również intuicyjnie. Jest to też fajna zabawa dla osób które lubią łamigłówki :)




piątek, 8 marca 2013

Akceptacja

Do napisania tego posta przymierzam się już od dłuższego czasu. Co to jest akceptacja? Czy jest nam potrzebna? Co nam daje i jak ją osiągnąć? Czego najczęściej nie chcemy zaakceptować? Na co mamy wpływ a na co nie? Akceptacja trampoliną do zmiany.

Akceptacja (z łac. acceptatio: dosł. przyjmowanie)- uznanie czegoś, aprobata, potwierdzenie czegoś, pogodzenie się z czymś czego nie można zmienić, uznanie czyichś cech postępowania za zgodne z oczekiwaniami, a także formalna zgoda na jakieś działania, zwykle wyrażona podpisem na odpowiednim dokumencie i niekoniecznie wynikająca z ich pozytywnej oceny także wyrażenie zgody przez osobę uprawnioną dla sposobu załatwienia sprawy lub aprobatę treści pisma
*źródło: http://pl.wikipedia.org 

Czym dla mnie jest akceptacja? 
    Jest to przyjęcie stanu rzeczy takim jaki jest. Doskonale potrafią to robić malutkie dzieci. Kiedy coś się wydarzy obok nich (wykipi mleko, usiądzie obok nich osoba  z krzywym nosem, ktoś otyły albo przebiegnie im drogę kotek) zauważą to popatrzą kilka sekund ale bez oceniania, bez rozkładania tej sytuacji na części pierwsze i wrócą do swoich spraw. Dzieci nie poświęcają swojego czasu i swojej energii na cudze życie i cudze sprawy. Bo przecież czy rozmyślając o pani z krzywym nosem ( dlaczego ma taki albo czy jej to przeszkadza) niczego nie zmienią. Po co zajmować się czymś na co nie mamy wpływu? Tym właśnie jest akceptacja "dalszego" otoczenia.
     A co z "bliskim" otoczeniem? Z sytuacjami na które mamy wpływ albo dotykają nas bezpośrednio? Kiedy dziecko się przewróci, ktoś zabierze mu zabawkę albo z drugiej strony, kiedy dostanie nową zabawkę, ktoś się z nim pobawi czy da smaczne ciastko, wtedy wyraża swoje uczucia. Pokazuje emocje które odczuwa w tym konkretnym momencie, płacze, smuci się, śmieje, skacze z radości, krzyczy. Każdy ma do tego prawo. Naturalne jest że złości nas krzywda, smuci ból i cieszy nowa zabawka. Ale zauważcie, że taki maluch cieszy i smuci się tylko przez chwilę w danej sytuacji, nie rozpamiętuje tego. Bo przecież nie zdarza się żeby dziecko po tygodniu przyszło i dziękowało za nowe autko, albo nagle rozpłakało się z powodu wczorajszego upadku. Akceptuje i idzie dalej. Brak akceptacji hamuje dalszą drogę. Brak akceptacji powoduje, że stoimy w miejscu. Oczywiście akceptacja nie równa się zapomnienie. Maluch pamięta, że się potknęło i wyciąga z tej historii naukę, ma nowe doświadczenie, już wie że należy patrzeć pod nóżki. Czuje również wdzięczność i ma radochę z nowej zabawki.
     W dorosłym życiu trudniej nam zaakceptować niektóre sytuacje. Chyba dlatego, że zaczynamy analizować i myśleć co by było gdyby... Obwiniamy się, że coś powiedzieliśmy, że znaleźliśmy się w niekomfortowej sytuacji. Rozpamiętujemy zdarzenie sprzed wielu lat. Mamy do siebie pretensje, żal do innych. Gromadzimy w sobie wiele złych i destrukcyjnych emocji. Gdyby zaakceptować to co już i tak się stało, czego już nie zmienimy, pogodzić się z tym i wynieść z tego naukę byłoby nam łatwiej. Bardzo często aby coś zaakceptować musimy również wybaczyć, sobie i temu komuś.
       Zaakceptuj siebie i pokochaj siebie.
Kocham i akceptuję siebie, tu i teraz
Kocham i akceptuję siebie, tu i teraz
Kocham i akceptuję siebie, tu i teraz
Kocham i akceptuję siebie, tu i teraz
Kocham i akceptuję siebie, tu i teraz